-Za- no i znowu to 'za'- po prostu zakochałem się w tobie ale wiem że ty możesz mieć każdego więc dlaczego miałabyś chcieć mnie... więc pomyślałem so- no i nie dane było mu dokńczyć bo go pocałowałam
.- No i pomyślałem sobie czy nie zechcesz zostać moją dziewczyną?- zapytał.
- Tak- powiedziałam i znowu się pocałowaliśmy.
Wyszlismy z kliniki trzymając się za ręce. Weszliśmy do samochodu. Harry i Van siedzieli z przodu, Liam Niall i Louis z tyłu. Nialler właśnie pożerał kanapkę gdy zabrałam głos.
- Em.... Ja.. to znaczy Zayn.. To znaczy ja i Zayn.... em...- wszystkie oczy były zwrócone w naszą stronę.- błagam cię skończ za mnie- szepnęłam Malikowi
- Jesteśmy parą- powiedział dumnie wypinając pierś.
- CO?!- krzyknął Harry patrząc na nas, z tylu słysząłam jak Louis klepał Nialla bo się zachłysnął kanapką.
- PATRZ NA DROGĘ!- krzyknęła Van. A po chwili spojrzała na mnie
- Od kiedy, w jakich okolicznościach?! Mów teraz!
- Od – spojrzałam na komórkę- od pół godziny w szpitalu.
- AAAAA!- krzyknęła Van – Moja sis się żeni
- Narazie nie żeni. Kobieto zwolnij!- powiedziałam oburzona. Zaczęłam pić sok.
-A propu ślubu- powiedziała niepewnie-.... my … znaczy ja... em znaczy Harry... weź dokąncz.- powiedziała a chłopacy z tyłu się śmieli
- Oświadzczyłem się Van a ona je przyjęła.- i teraz zawartość soku wylądowała na moich spodniach
- ŻE CO? Kiedy jak , jaki pierścionek... w jakich okolicznościach i dlaczego DOPIERO teraz się tego dowiaduję?
- Że wczoraj..... wieczorem dokładnie o północy w Londynie na Big Bamie.
- Powiec jak było!
- No więc Hazza zabrał mnie na kolację. Weszliśmy na Big Bam i on zaczął się spinać i tak dalej..
- Wydawało ci się!- powedział Harry
- Nie nie wydawało mi się, a wracając to klęknął i mi się oświadczył! Patrz jaki piękny!- krzyknęła Van. Moim oczom pokazał się wielki brylantowy pierścionek
- Jedno wielkie WOW!- wydusiłam z siebie.
-Dobra ktoś jeszcze się oświadczył, zaczął z kimś chodzić czy coś?- spytał się Niall
Zgłosił się Liam -Co?
- Em poczekajcie- dzwonił do Dan.
- Ehem.
- …
- Dobrze
- …..
- Ok...
-…
- Tak powiem Ci
-….
- No pa pa też cię kocham
- …..
- Ale ja mocniej
-…....
- Nie to ja mocniej
-….
- No to pa- powiedziałk i się rozłączył
- Co? Powiedz jeszcze że Dan jest w ciąży- powiedział z kpiną Louis a Liam zesztywniał i pokręcił głową. Odwróciłam się
- Który miesiac, wiedać jej brzuszek i kiedy się dowiedzieliście i dlaczego mi nie powiedzieliście?!
- No więc 3 miesiąc... nie... em 2 miesiące temu... no bo nie było okazji!- powiedział Liam a ja wybrałam numer do Dan
( ROZMOWA TELEFONICZNA D- DANIELLE J- JESS)
J: AAAA Gratuluję, mocno kopie? Chłopiec czy dzieczynka, jak dacie na imię?
D; Dziękuję, jeszcze nie, nie wiem i nie wiem.
J; Lepiej usiądź
D; po co?
J; Po prostu usiądź
D; Już siedzę.
J; CHODZĘ Z MALIKIEM A HANESSA SIĘ OŚWIADCZYŁA!
D; NIE ŻARTUJ!
J; NIE ŻARTUJĘ!
D; SZYKUJE SIĘ BIG PARTYYYYY!
J; Oj nie kochana, nie w twoim stanie
D; a bezalkocholowe tylko dla dziewczyn?
J; a poczekaj, Van się spytam i ci powiem
~~~~
-Pasuje ci dzisiaj o 16;00 u Dan?
-Jasne- powiedziała.
~~~~~~~~
J; Okej o 16;;00 u ciebie
D; Spoko
J; Muszę kończyć bo właśnie wysiadamy. A mówiłam ci że Van przewarbowała włosy na blond i ma różowe pasemka?
D; Nie... dawaj mi ją tu
Podałam telefon Van
- A dziękuję tobie też gratuluję. Kobieto, szybkie tępo
- ….....
- No oj, jakiś tydzień temu zobaczysz....
- …..
- No dobra, a muszę kończyć, pa
- …...
- Papa
-….
-Pa pa- rozłaczyła się i podała mi sprzęt.
Wysiedliśmy i udaliśmy się do domu.
- VAN SZYKUJEMY SIĘ!!!!
-Spoko!- wbiegłyśmy po schodach. Ubrałyśmy się w leginsy i jakieś bluzki. Zabrałyśmy też pidżamę, paputki, bieliznę , ubrania na następny dzień, kosmetyki, szczaoteczkę paste szczotki, koce poduszki.
-Niall podwieziesz nas prawda?- spytałyśmy
- Jasne.
Już po chwili byłyśmy pod jej domem. Weszłyśmy i zaczęłyśmy plotkować.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hey to ja tak jeszcze żyję xd atak na poważnie to bardzo przepraszam że tak długo nie pisałam no ale..... po prostu napisałam i mi się usunęło i później weny nie miałam i.... no i tak wyszło, ale tak właściwie to nie jest wytłumaczenie. Postaram się dodać rozdzaił jak najwcześniej. Jak się nie wyrobię do 22 to będziecie musieli na rozdział poczekać do 11 sierpnia bo wyjeżdżam. no więc przepraszam mam nadzieję że się nie gniewacie i jeszcze tu jesteście ~Vic